Październikowy networking Klubu Przedsiębiorczych Mam w Warszawie

klub przedsiebiorczych mam

Zapraszamy Cię na networking Klubu Przedsiębiorczych Mam w Warszawie

Campus Warsaw | ul. Ząbkowska 33c (wejście od Nieporęckiej), Warszawa

9 października 2017 (poniedziałek) godz. 11:00 – 13:00

Szukasz pomysłu na siebie? Potrzebujesz inspiracji, motywacji i energii do działania? Chcesz założyć firmę albo fundację? Znaleźć wymarzoną pracę? Szukasz sposobu na połączenie pracy i macierzyństwa? Potrzebujesz kontaktów, narzędzi lub wiedzy? Jesteś otwarta na nowe idee i gotowa do działania? Albo po prostu chcesz porozmawiać z innymi mamami? Zapraszamy Cię na networking Klubu Przedsiębiorczych Mam. Jedyne takie wydarzenie dla mam. Nie musisz mieć firmy ani pomysłu na siebie. Możesz przyjść z dzieckiem. Wystarczy się zarejestrować.

Plan spotkania:

11:00 – 11:15 HAKI zarządzania czasem dla mam, czyli sposoby i triki na to, żeby mieć więcej czasu na pracę lub odpoczynek

11:15 – 11:45 nasz Gość: Aleksandra Piotrowska – twórczyni Poduszki Karmiuszki, szczęśliwa mama półtorarocznego Tadka i Promotorka Karmienia Piersią. Dawniej prawniczka – teraz pełnoetatowa matka, zaangażowana w promocję naturalnego żywienia niemowląt i wspieranie innych mam, zwłaszcza w początkach rodzicielstwa.

11:45 – 12:15 Jak zaprojektować wymarzone życie i firmę wykorzystując Design Thinking?

12:15 – 13:00 Networking i pogaduchy – czyli możliwość przedstawienia się i porozmawiania z innymi mamami, z którymi masz ochotę bliżej się poznać 🙂

Spotkanie odbędzie się w nowej siedzibie Campus Warsaw, na ul. Ząbkowskiej 33C (wejście od Nieporęckiej). Uwaga! Zarejestruj się w Campus Warsaw, aby móc w pełni korzystać z obiektu: https://www.campus.co/warsaw/en/sign-up

Klub Przedsiębiorczych Mam działa od 2009 roku. Jest skierowany do kobiet, które chcą znaleźć sposób na połączenie swoich pasji, pracy i macierzyństwa lub szukają wymarzonej pracy. Dzięki Klubowi mamy zyskują motywację, wsparcie oraz kontakty, zaczynają realizować swoje cele, zakładają firmy i realizują swoje projekty.

Spotkanie prowadzi:

Marta Waszczuk: pomaga mamom zaprojektować i wdrożyć wymarzone życie i biznes. Jest coachem, mentorem, trenerem, strategiem biznesu, założycielką Klubu Przedsiębiorczych Mam, prezeską Fundacji Be Proactive, współorganizatorką Forum Przedsiębiorczych Mam. Napisała książkę „Mamy, wracamy„, która jest nazywana „biblią” dla kobiet, które chcą wrócić do aktywności zawodowej po narodzinach dziecka.

Kobiecy Inkubator Małgosi

Małgosia Bladowska-Wrzodak jest właścicielką firmy Kobiecy Inkubator. Pracuje jako Life&Wellness Coach, stoworzyła internetowy system wsparcia dla kobiet. Jest „akuszerką” kobiecych pasji, świadomego życia, blog projektów i biznesów.

KPM: Jak wpadłaś na pomysł na swoją firmę?

Małgosia: Wszystko zaczęło się od urodzenia pierwszego dziecka. Zaczęłam wtedy zastanawiać się co dalej z moim życiem zawodowym. Macierzyństwo urochomiło we mnie nowe pokłady odwagi i wiary w siebie. Pchając wózek rozmyślałam nad własnym biznesem. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, co i jak, ale czułam że to jest dobry czas na przemyślenia i na zmiany!

KPM:  Jaka była Twoja droga do własnej firmy? 

Małgosia: Dokładnie: to była droga. Poszukałam wsparcia trenerki i coacha i tak zaczęł się mój proces agregowania wszystkich moich umiejętności i talentów. Najpierw poszłam za swoimi zainteresowaniami zwiazanymi z tematyką feministyczna, społeczno -ekonomiczną. Tak powstał blog KasaKobiety.pl strona poświęcona niezależności finansowej kobiet i zarządzaniu budżetem domowym. Stworzyłam darmowy poradnik finansowy dla kobiet i na domknięcie tego etapu wydałam swoją pierwszą książkę, poradnik Jak być kobietą zadbaną finansowo. Natomiast w czasach „przed macierzyńśtwem”, pracowałam jako Market Manager w wydawnictwie informatycznym. Koordynowałam pracą zespołu wydającego magazyny o tematyce informatyczno-biznesowej. Dzięki temu doświadczeniu oraz innym, typowo sprzedażowym zajęciom w czasie studiów, czułam że dam sobie radę w wymyślaniu i prowadzeniu własnego projektu, pozyskiwaniu klientów itd.

KPM: Jak wyglądały początki Twojej działalności?

Małgosia: Do swojego projektu namówiłam swoją znajomą trenerkę. Ja miałam zająć się uruchomieniem biznesu od strony internetowej, technicznej i promocyjnej. Niestety, szybko okazało się, że nie udaje nam się współpracować ze sobą zgodnie i twórczo. Wobec tego zostałam sama, ze świeżo zarejestrowaną firmę. Bez umiejętności trenerskich czy coachingowych nie byłam w stanie dalej poprowadzić wypracowanej już grupy klientek. Ta pozornie trudna sytuacja okazała się dla mnie bramą do wkroczenia na ścieżkę profesjonalistki. W związku z tym, że od zawsze bardziej ceniłam w sobie umiejętność słuchania drugiej osoby niż mówienia – postawiłam właśnie na Life Coaching. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę i szybko zaczęłam praktykować jako Life&Wellness Coach. Do tego doszły zajęcia w Nowej Szkole Oddechu i teraz jestem w trakcie zdobywania dyplomu Coacha Oddechu. W międzyczasie wzięłam udział w wielu wartościowych warsztatach rozwojowych w Polsce i za granicą. Przeszłam, i cały czas przechodzę, osobista transformację życia świadomego, w harmonii ze sobą i otoczeniem. Cały czas dużo inwestuje w swój rozwój, jestem zafascynowana pracą z ciałem – w tańcu, w ruchu, z głosem. Wszystko to służy mojemu osobistemu rozwojowi a także przekazuję te jakości dalej – swoim bliskim i swoim klientkom.

KPM:  Jak udaje Ci się łączyć prowadzenie firmy i bycie mamą?

Małgosia: Udaje mi się to raz lepiej raz gorzej. Na szczęście nigdy nie wierzyłam w mit Matki Polki. Powtarzam raczej sobie: wystarczy być wystarczająco dobra matką. Faktem jest, że wybrałam trudniejszą drogę, bo najczęściej pracuję w domu, albo sporadycznie dojeżdżam do klientek. Od początku bardzo ważne było dla mnie towarzyszenie moim dzieciom w pokonywaniu ich kolejnych etapów rozwoju. Mam tego świadomość, że w tych pierwszych latach moja obecność jest dla nich szczególnie ważna. Praca w domu uczy odwagi i konsekwencji w swojej indywidualnej drodze (bo pojawiają się krytycy – etatowi ‚normalsi’), błyskawicznie trzeba nauczyć się dobrej organizacji pracy i umiejętności dbania o siebie. To nie zwykle ważne, żeby przy tym rytmie życia zadbać o siebie, o swoje potrzeby towarzyskie itd. Teraz jest mi dużo łatwiej, bo starsze dziecko chodzi do przedszkola a młodszym zajmuje się przez kilka godzin niania.

KPM: Z czego jesteś najbardziej dumna?

Przede wszystkim jestem dumna z konsekwencji z jaką łącze swoje wieloletnie zainteresowanie społeczną sytuacją kobiet oraz tym, że zdecydowałam się na profesjonalną drogę indywidualnego wsparcia- jako coach, a za rok jako dodatkowo trenerka (by móc poprowadzić niewielkie grupy warsztatowe). A co równie ważne, cieszę się, że znalazłam takie formy pracy, by móc być blisko dzieci. To one są moimi najlepszymi nauczycielami – bycia.

KPM: Co Cię najbardziej zaskoczyło w prowadzeniu własnej firmy?

Małgosia:  Zaskoczyło mnie to, że wcale nie trzeba pracować więcej niż na etacie z dojazdami. Na własnej działalności trzeba skupiać się na jakości pracy i efektach, a nie na ilości przesiedzianych godzin. Warto jednak mieć przy sobie grupę wsparcia – przyjaciół, znajomych – profesjonalistów, którzy będą służyć radą i konkretnym wsparciem.

KPM: Co byś poradziła mamom, które chcą założyć swoją firmę?

Małgosia: Nie czekajcie wiecznie! Pomysł na biznes sam nie przyjdzie! Zapewnijcie sobie wsparcie coacha, zbierzcie zasoby, zdignozujcie swoje pasje, bo… jeżeli własna firma, to tylko firma z pasją. Nie warto rozmeniać się na drobne i iść na zgniłe kompromisy. Z pasji jest moc i siła do działania. Róbcie co kochacie i zarabiajcie na tym pieniądze – to jest moja osobista misja wspierania w tym życzeniu wszystkich kobiet w Polsce i poza jej granicami.

 

IMG_3740Małgorzata Bladowska-Wrzodak: Najpierw twórczyni blog-projektu KobiecyInkubator.pl, a teraz właścicielka firmy o tej samej nazwie z odrębną stroną e-szkoleniową. Wspiera inne kobiety w budzeniu ich pasji, toworzeniu ich własnych blogów projektowych (zapewnia wsparcia techniczne, wiedzę marketingową i coaching). Żywy dowód na to, że można żyć z pasją i z pasji. Autorka poradników m.in. „Jak być kobietą zadbaną finansowo?” Life&Wellness Coach – indywidualne sesje -Warszawa i okolice, również przez SKYPE. Więcej o coachingu i referencje na osobistym blogu: http://mbladowska.pl/

Dwie mamy i katalog marzeń

Dwie mamy: Ania Kuligowska i Joasia Borucka założyły KatalogMarzeń.pl – serwis, którego głównym
celem jest budzić uśmiech na twarzach osób otrzymujących (i dających) prezenty 🙂 Dziś opowiedzą o swojej drodze do Katalogu Marzeń i byciu przedsiębiorczymi mamami.

KPM: Jak wpadłyście na pomysł na Katalog marzeń?

Chyba nie ma takiej osoby, która nie musi mierzyć się kilka razy w roku z problemem „co kupić
na prezent”. A jeśli zależy nam na tym aby ten prezent wywołał duży uśmiech na twarzy osoby
obdarowanej, był nieszablonowy i został zapamiętany to wyzwanie związane z kupnem prezentu
staje się ogromne. My też miałyśmy takie problemy i postanowiłyśmy im zaradzić zakładając własną
firmę …

KPM: Jaka była Wasza droga do własnej firmy?

Joasia: długo by opowiadać… Wersja ultrakrótka: 10 lat w korporacjach, po drodze przygoda w
charakterze inwestora w firmie wydawniczej.

Ania: też długo by opowiadać. W skrócie ponad 10 lat w korporacji dzięki którym zdobyłam cenne
doświadczenie w logistyce, marketingu i finansach.

KPM: Jak wyglądały początki Waszej działalności i jak jest teraz?

Początki były nierozerwalnie związane z nocnym wstawaniem i małą ilością snu – na pomysł założenia
Katalogu wpadłyśmy w okresie urlopu macierzyńskiego… W tym czasie powstała ogólna koncepcja
firmy. A potem trzeba było wracać do pracy na etacie i było coraz trudniej… Nad uruchomieniem
firmy pracowałyśmy nocami, po położeniu dzieci spać. Zatrudniłyśmy też osobę, która wspierała nas
w „normalnych” godzinach pracy. Było naprawdę ciężko. I jeszcze ta niepewność – czy się uda?

Dzisiaj możemy powiedzieć, że nasz wysiłek się opłacił. W czerwcu tego roku będziemy świętować
3-cie urodziny uruchomienia sprzedaży. Nasz zespół (poza nami) liczy 5 osób. 5 super dziewczyn,
którym jesteśmy ogromnie wdzięczne za ich zaangażowanie

KPM: Jak udaje Wam się łączyć prowadzenie firmy i bycie mamami?

Biorąc pod uwagę, że mamy łącznie 5-cioro dzieci (Ania – dwie dziewczynki 2,5 oraz 5 lat, Joasia –
nastolatkę oraz dziewczynkę 2 lata i chłopca 4,5 roku) nie jest to łatwe. Kluczem do sukcesu jest
stworzenie „ekosystemu”, który zapewnia bieżący podział obowiązków w taki sposób aby każdy z
rodziców mógł pracować oraz wsparcie w sytuacjach awaryjnych. Ogromnym wsparciem są dla nas
babcie i dziadkowie oraz nasi mężowie, którzy bardzo aktywnie uczestniczą w wychowaniu dzieci
jak również wspierają nas merytorycznie w kwiestiach serwisu. Na pewno jedną z cenniejszych
umiejętności jest także organizacja pracy i określania priorytetów.

KPM: Co Was najbardziej zaskoczyło w prowadzeniu własnej firmy?

Jednym z wielu zaskoczeń było to jak fajni są ludzie, z którymi współpracujemy. W szczególności
mamy na myśli naszych partnerów. Nasz biznes opiera się na relacjach między firmami (sprzedajemy
usługi, które realizują inne firmy – nasi partnerzy) oraz między ludźmi. Zdecydowana większość
naszych firm partnerskich została założona przez pasjonatów: lotniarstwa, czekolady, fotografii,
wina, off road’u, motoryzacji, …. – lista jest długa. To ogromna przyjemność współpracować z ludźmi,
którzy kochają to czym się zajmują.

KPM: Co byście poradziły mamom, które chcą założyć swoją firmę?

Odwaga, cierpliwość, konsekwencja ale także umiejętność dostosowywania się do zmieniającego się
otoczenia i uczenie się na błędach – to krótka i spontanicznie stworzona lista cech, które wydają się
nam być najważniejsze. Bardzo polecamy rozmowy z innymi przedsiębiorcami oraz potencjalnymi
klientami (np. znajomymi lub rodziną). My kilkukrotnie organizowałyśmy warsztaty z przyjaciółmi, na
których omawialiśmy istotne założenia dla naszej firmy. Na przykład nazwa została wybrana podczas
spotkania u Joasi w domu, podczas warsztatów odbywających się w sypialni w trakcie karmienia
kilkumiesięcznego Marcela…

Joasia BoruckaJoasia Borucka: mama nastoletniej Marty, 4,5-rocznego Marcela i 2-letniej Tosi. Przedsiębiorca z natury. Biorąca na siebie zawsze za dużo (ale jakoś udaje jej się to wszystko godzić 🙂 ). Ogromnie ceniąca kontakty z innymi ludźmi.

 

 

 

 

 

 

Ania KuligowskaAnia Kuligowska: Z wykształcenia ekonomista, ukończyła Szkołę Główną Handlową w Warszawie.
Przez ponad 10 lat pracy w korporacji zdobyła wiedzę i doświadczenie w obszarze marketingu, planowania i finanów. Uwielbia pracować i rozwijać się. Prywatnie mam 4-letniej Matyldy i 2-letniej Weroniki. Wyciszenie znajduje w czasie spędzonym z dziećmi – wspólnym rysowaniu, wyklejaniu i
oglądaniu bajek

4 rzeczy które warto zapisać, aby poprawić jakość życia

Jest parę rzeczy, które warto zapisać.

Nie tylko listę zakupów przed pójściem do sklepu 🙂

Oto moja lista rzeczy wartych zapisania. Uporządkowana od ogółu do szczegółu. Do zapisania na kartce, w kalendarzu, w telefonie. Uważam, że dzięki nim można poprawić swoją jakość życia.

1. Życiowa misja
Jeśli jej jeszcze nie masz zapisz sobie (najlepiej od razu) odpowiedzi na poniższe pytania:
Po co żyję?
Co jest moim powołaniem?
Po co znalazłam się na tej planecie?
Co mogę zrobić tylko ja i nikt inny?
Jak chciałabym, aby opisywano moje życie, kiedy mnie już tu nie będzie?

  • Plusy: odkrycie w sobie źródła inspiracji, kierunkowskazu, który wskazuje dokąd iść, gdy znajdziemy się na życiowym rozdrożu.
  • Hasło przewodnie: Jaki sens chcę nadać mojemu życiu?

2. Lista celów
O tym, że warto określać swoje cele pisałam wielokrotnie. A działają one o wiele lepiej, kiedy nie tylko o nich myślimy, ale też zapisujemy. Pisząc je warto sprawdzać, na ile są spójne z życiową misją.

  • Plusy: dzięki liście celów łatwiej się skupić na realizacji tego, co dla Ciebie jest ważne.
  • Hasło przewodnie: Zaplanuj swoje życie, bo jak tego nie zrobisz sama, to inni zrobią to za Ciebie.

3. Lista rzeczy do zrobienia
W taki czy inny sposób warto taką listę prowadzić. Oraz z niej korzystać 🙂
Jeśli łączysz zadania do zrobienia z celami i misją – genialnie.

  • Plusy: nie obciążamy swojego mózgu pamiętaniem i przypominaniemnam tego, co mamy do zrobienia, co pozwala nam zająć się ciekawszymi sprawami… To naprawdę wpływa na wydajność myślenia.
  • Hasło przewodnie: Uwolnij swój mózg!

 4. Pomysły, idee, inspiracje
Myśli są ulotne bardziej niż letni wietrzyk, więc warto je łapać i zapisywać.

  • Plusy: w chwilach, gdy potrzebujemy nowych pomysłów mamy gotowy zasób do wykorzystania.
  • Hasło: Złote myśli!

A Ty co zapisujesz sobie? Jak to wpływa na Twój poziom motywacji i energii?

1
cc: maxgiani, flickr.com

Niedoskonała mama – kim jest?

Należę do grona kobiet, dla których rodzina jest na pierwszym miejscu, a macierzyństwo realizacją odwiecznych marzeń. Już gdy sama byłam szkrabem, przejawiałam instynkt opiekuńczy w stosunku do innych dzieci. Gdy na studiach podjęłam pracę au-pair w Irlandii, a dodam, że poszłam na pedagogikę, byłam przeszczęśliwa. Jedyne o czym marzyłam to założyć rodzinę. Gdy już się to udało, moje wyobrażenie o macierzyństwie dość drastycznie zderzyło się z rzeczywistością.

Przekaz medialny nie przygotował mnie na nieustanne uczucie frustracji, związane poniekąd
z siedzeniem w domu, brakiem wyzwań zawodowych i intelektualnych. Nie chciałam podjąć
zatrudnienia na pełen etat w zawodzie, bo nie mogłabym oddać się wychowaniu dzieci, z drugiej
strony miałam potrzebę zrobienia czegoś. Tak powstał Klub Mam na Muranowie, w którym raz w tygodniu prowadziłam zajęcia dla dzieci przed- przedszkolnych. Napisałyśmy nawet wniosek o grant z drugą mamą, która wyszła z inicjatywą tego pomysłu. Niestety odpadł z powodów formalnych, a ja potrzebowałam zajęcia zarobkowego. Szukałam więc dalej.

Drugą moją pasją poza dziećmi, zawsze było pisanie. Wierszy, tekstów piosenek dla dzieci, i o
miłości, w zależności od etapu życia oraz typowej dla niego weny. Poezja leczyła mnie ze złamanego serca, a wkrótce założony blog o nazwie niedoskonalamama.blog.pl pomagał dać ujście typowym, matczynym frustracjom. Starałam się przebić jako dziennikarka na portalach parentingowych i o ile chętnych do publikacji nie brakowało, nikt nie oferował zapłaty. Pisałam mimo wszystko, a pomysł gdzieś tam w środku kiełkował i dojrzewał. W międzyczasie odpowiedziałam na ogłoszenie o pracę copywriterki na portalu www.mamopracuj.pl i to był strzał w 10!

Praca z domu, w wybranych godzinach, nawet liczbę tekstów, które uda się napisać mogę
dostosować do możliwości. Im więcej, tym większa wypłata. Choć byłam już trochę bliżej swoich
ambicji, jednak nie do końca to było to. I nagle z dnia na dzień, jedna z mam na blogu podrzuciła mi pomysł- zrób portal! Oczywiście wtedy nastąpił ciąg pesymistycznych myśli, że sobie nie poradzę, że jak, po co i dlaczego. Pomogły inne mamy, które podobnie jak ja szukały w życiu dodatkowych inspiracji. Choć zmieniają się osoby piszące, jedne startują z własnymi pomysłami zaistnienia w Sieci, inne robią to z pasji, bo tak jak ja chcą od życia czegoś więcej, niż codzienna rutyna, rdzeń jest jeden – Niedoskonała Mama.

Portal www.niedoskonalamama.pl powstał, by pokazać macierzyństwo nie tylko przez pryzmat jego blasków, ale cieni, które w przekazie medialnym zostają przemilczane.

Prezentujemy historie mam, które nie wpisują się w konwencję tradycyjnego modelu rodziny, a więc przedsiębiorczych singielek, rodzin patchworkowych, które dumne są z tego, jak wygląda ich życie.
Przełamujemy stereotypy, między innymi ten, że nie da się pogodzić roli mamy z samorealizacją
zawodową. Na portalu nie zabraknie męskiego akcentu, który zrównoważy nieposkromione i
wyzwolone mamuśki- samiec alfa opowie o swoich podróżach w najdalsze zakątki świata, by
niedoskonała mama miała okazję odpocząć od odwiecznego tematu zupek, kupek i upudrowanych pupek.

Doskonale wiemy, że macierzyństwo nie kończy się na niemowlakach, przedszkolakach i szkolniakach, dlatego odrębną rubrykę poświęcamy dorastającym niedoskonałym. Staramy się być eko, ale nie załamujemy rąk, gdy czasem nam nie wyjdzie.

Choć jesteśmy w Sieci dopiero od miesiąca, otrzymuję sporo pozytywnych maili, gratulacji od osób widzących potencjał w tym skromnym portalu, stworzonym na darmowym szablonie wordpressa.

Nie wiem, czy kiedykolwiek zawojuję rynek reklam, by się przebić, trzeba mieć co najmniej 10 tysięcy fanów. Wiem jedno, nie wyobrażam sobie życia bez Niedoskonałej Mamy.

Marta Szyszko

Tanie i przyjemne gotowanie dla zapracowanych Mam

Mam na imię Ewa, jestem mamą dwójki malutkich dzieci, żoną swojego męża i kobietą niezależną. Moja historia jest dość prosta, po skończeniu szkoły średniej wyjechałam prosto do Wielkiej Brytanii, przez rok pracowałam w restauracji, po to aby rok później rozpocząć studia na Liverpool John Moores University w Liverpool-u. Studia przeminęły i stanęłam przed pytaniem co dalej? W grę wchodziło wiele scenariuszy wyjazd do Nowej Zelandii gdzie dostałam miejsce na studia magisterskie, przeprowadzka do Londynu, aby pomóc w olimpiadzie, czy też urodzenie dziecka. I pozostawienie kariery na późniejsze lata. Wybraliśmy trzecią opcję, pojawiła się Iza, w międzyczasie otworzyłam firmę w UK, dzięki niej zostałam finalistą Morgan Awards na The Best Young Entrepreneur, której niestety nie wygrałam. Znowu stanęłam, przed pytaniem co dalej kiedy mój mąż ukończył swoje studia. Postanowiliśmy wrócić do Polski i zacząć wszystko od nowa… nie oszukując się znalezienie pracy na ćwierć etatu w Polsce graniczy z cudem, dlatego zaczęłam myśleć nad pomysłem na siebie. I wtedy wymyśliłam,…
Łączenie obowiązków rodzinnych i pracy zawodowej może być bardzo trudnym zadaniem. Jedną z pierwszych rzeczy, które porzucamy jako zapracowane mamy jest planowanie posiłków z których cała rodzina będzie zadowolona. Rezultatem są niezbalansowane posiłki, psująca się żywność w lodówce oraz paradoksalnie wzrost wydatków na żywność. To dlatego powstało Planuj-Menu.pl, aby każda z nas miała czas dla Siebie i rodziny, a na stole zbalansowany, łatwy w przyrządzeniu obiad, co więcej z gotową i przejrzystą listą zakupów. W przypadku kiedy same nie mamy czasu, może na zastąpić partner i na pewno sobie poradzi.

Inspiracja:  www.planuj-menu.pl
Od zawsze uwielbiałam gotować, w kuchni mam z 20 wspaniałych książek kucharskich i co z tego? Kiedy urodziło się pierwsze, a później drugie dziecko nie miałam czasu nawet do nich zajrzeć w trakcie gotowania. Codzienne nieplanowane zakupy niszczyły nasz budżet, a stres związany z wymyślaniem obiadu podczas przewijania dzieci był irytujący. Jednak najgorsze było przede mną. Po powrocie do pracy, regularnie na naszym stole lądował gulasz, schabowe lub naleśniki i tak aż do znudzenia.
Nie trzeba było długo czekać na efekty ciągłych niezaplanowanych wydatków. Kiedy nasz domowy budżet umarł śmiercią naturalną doszłam do wniosku, że muszę zacząć planować posiłki z wyprzedzeniem, w czym bardzo pomogła mi praca w szpitalnej kuchni. Wiele godzin treningów na temat komponowania zbalansowanej diety zalazło praktyczne zastosowanie w moim własnym domu. Wyższe wykształcenie zdobyte w Wielkiej Brytanii, w dziedzinie zarządzania ruchem turystycznym, okazało się bezcenne. Tak właśnie zrodził się pomysł na portal, który pomoże wielu borykającym się z codziennymi obiadami mamom tutaj w Polsce jak i za granicą.
Inspiracją do otworzenia własnej działalności powinno być zawsze to co lubimy robić. Następnie powinno się siąść i się zastanowić czy to może mieć przyszłość. Jeśli istnieje chociaż promyczek nadziei trzeba spróbować, a i pamiętajmy że większość największych firm/marek powstała z niczego.

Początki zawsze najtrudniejsze.
Wieczorami zajmowałam się robieniem strony internetowej, co nie było łatwe gdyż dzieciaki doskonale wiedzą co zrobić z czasem swojej mamy. Tak jak wspomniałam, mnie pozostała tylko praca w nocy, jednak cel uświęca środki. Moją motywacją było pozostanie w domu z dziećmi, aby nie przegapić każdego ich uśmiechu, gdyż one tak szybko rosną. Pomimo iż zrezygnowałam z kariery za granicami kraju dla dzieci, wciąż chce być niezależna. Następnym moim krokiem było spotkanie z koleżanki, na co dzień zajmujące się marketingiem, udzieliły mi kilku cennych rad jak to wszystko rozkręcić. I tak się zaczęło. Kiedy miałam już wystarczającą ilość subskrypcji, z których mogłam wyżyć, zrezygnowałam z pracy. Od tej chwili tydzień w tydzień powstaje nowe menu, podczas kiedy dzieciaki śpią. Staram się ograniczyć czas w kuchni do absolutnego minimum, dlatego często w menu są obiady na dwa dni, np. Spaghetti Bolognese jest robione z większej ilości składników, aby na następny dzień zużyć sos do zapiekanki. Dodatkowo idąc do sklepu z gotową listą zakupów przestałam wrzucać do koszyka niby potrzebne artykuły, które potem się marnowały. Domowy budżet po kilku miesiącach kryzysu odzyskał płynność finansową.

Mam nadzieję, że mój przykład zainspiruje Was do działania!

Pozdrawiam,
Ewa Kozioł, planuj-menu.pl

Zapraszamy na spotkanie Klubu Przedsiębiorczych Mam w Krakowie!

Najbliższe spotkanie Klubu Przedsiębiorczych Mam w Krakowie: 13 czerwca (środa) 2012 r. o godz. 17:00 – 19:00

Jeśli jesteś przedsiębiorczą mamą i szukasz inspiracji, motywacji, sposobów na wykorzystanie swoich talentów, wsparcia w pierwszych krokach ku otwarciu własnego biznesu lub we wdrożeniu innych pomysłów i inicjatyw – zapraszamy! A może poszukujesz dla siebie nowych dróg zawodowych aby godzić pracę z macierzyństwem? Również  zapraszamy!

miejsce: Studio Kreatywnej Współpracy ul. Królewska 2, Kraków.

Koszt uczestnictwa 30 zł (dla stałych bywalczyń Krakowskiego Klubu Mam 20 zł), w cenie kawa i herbata.

Na spotkanie można przyjść z dzieckiem (warunki komfortowe także dla maluchów). Ilość miejsc ograniczona.

Dodatkowe informacje i zapisy: poczta@krakowskiklubmam.pl

Więcej o Klubach Przedsiębiorczych Mam na www.klubprzedsiebiorczychmam.pl

Relacja z pierwszego spotkania w Krakowie: tutaj

O Klubach Przedsiębiorczych Mam na mamopracuj.pl: http://www.mamopracuj.pl/klub-przedsiebiorczych-mam

Spotkania Klubu Przedsiębiorczych Mam w Krakowie odbywają się pod patronatem serwisu Mamo Pracuj!

Relacja z Krakowa

Kiedy miesiąc temu odbyło się pierwsze spotkanie Klubu Przedsiębiorczych Mam już w ciągu
kilku tygodni zaowocowało wspólnymi działaniami. Dzięki nim wiele mam a także tatusiów
mogło skorzystać z zorganizowanych w ostatnim czasie ciekawych spotkań i warsztatów.
Zdziałałyśmy już wspólnie wiele dobrego bo przedsiębiorczość to także umiejętność wyjścia
z inicjatywą i zaangażowanie w sprawy społeczne. Mamy cały czas są w kontakcie i szukają
nowych form współpracy i wspólnego działania.

Tym razem frekwencja była niższa ale praca równie intensywna. Po raz kolejny – wrażenie, że
przydałoby się więcej czasu na omówienie wszystkich ważnych dla nas spraw, podzielenie się
doświadczeniami, dylematami, sukcesami, na bliższe poznanie się. Na spotkaniu mówiłyśmy
o tym co nas uziemia a co uskrzydla oraz jak próbować podsycać naszą motywację i nie
poddawać się zwątpieniu. Podczas burzy mózgów generowałyśmy podpowiedzi i rozwiązania
dla dwóch tematów: pierwszy dotyczył małego biznesu związanego z szyciem, drugi
poszukiwaniem wad i zalet pracy konsultanta ślubnego. A oto wypowiedź jednej z naszych
mam: „Jestem bardzo zadowolona, że trafiłam do klubu, pomijając plany, wytyczne i cele,
bo spotykam się z kobietami, które się rozwijają, które działają a tego w moim otoczeniu
mi brakuje.” Drogie Mamy jeśli i wam brakuje inspiracji i towarzystwa osób działających i
aktywnych to zapraszamy na kolejne spotkanie Klubu Przedsiębiorczych Mam w Krakowie już
za miesiąc w środę 13 czerwca!

Miejsce: Studio Kreatywnej Współpracy, ul. Królewska 2, Kraków.
Informacje i zapisy: poczta@krakowskiklubmam.pl,
Więcej o Klubach Przedsiębiorczych Mam: www.klubprzedsiebiorczychmam.pl

Spotkaniom w Krakowie patronuje serwis: www.mamopracuj.pl !


Na zdjęciu od lewej: Justyna, Marysia, Ewa, Joasia, Aneta.

Strona WWW w kilka minut

Nie wiesz jak sama możesz zrobić stronę WWW?

Wydaje Ci się to zbyt skomplikowane?

Chcesz czegoś niezwykle szybkiego i prostego?

Jeśli tak – to dla Ciebie jest pen.io

Wystarczy, że wymyslisz sobie nazwę (NAZWA.pen.io) i hasło i już możesz publikować!

1… 2… 3…

do dzieła!