O dwóch Mamach, Lalance i przedsiębiorczości

Dziś rozmawiamy z Anią i Joasią, które stworzyły Lalankę – niezwyczajną, szmacianą, polską i nowoczesną lalkę. O tym, jak zaczynały, co je zaskoczyło i co radzą innym mamom, które też chcą prowadzić własną firmę.

KPM: Jak wpadłyście na pomysł na Lalankę?

lalankaAnia i Joasia: Szukałyśmy lalki dla naszych córeczek: wyjątkowej, innej niż wszystkie, przekazującej polskie wartości, ukazującej zapominane piękno symboli ludowych, takiej na zawsze, do pięknego wspominania dzieciństwa, do uczenia się dobra i miłości, mięciutkiej i przyjaznej. I poszukiwałyśmy pomysłu dla siebie, rozwojowego, biznesowego, przyszłościowego. Chciałyśmy zrobić coś dla siebie i innych, dobrego i pożytecznego 🙂

KPM: Jak wyglądały początki Waszej działalności?

A i J: Początki wspominamy cudownie z jednej strony, bo cały proces budowania koncepcji był niezwykle twórczy i inspirujący. Jednak ta druga strona, strona wielkich inwestycji, na które środki brałyśmy z domowych budżetów, to tez czas lęku i niepewności: czy dobrze robimy, czy to najlepsza inwestycja, czy się uda…

KPM: Jak udaje się Wam łączyć prowadzenie firmy i bycie mamami?

A i J: To akurat nie jest trudne, jak robi się to, co sie lubi i co doceniają inni. Mamy to szczęście, że nasi klienci wyjątkowo nas lubią, Lalanka zbiera same pozytywne komentarze, pokochały ją dzieci, a to dla nas największa nagroda. Staramy się pilnować czasu i dzielić dzień na czas na prace i dla dzieci, czasami to trudne, ale dzieci też kochają Lalankę i rozumieją, że to nasze wspólne, rodzinne zajęcie. Rozumieja, że  np. mama szyje gumki-maki dla Lalanki, która jutro pojedzie do jakiejś wyjątkowej dziewczynki i  dlatego musi mieć najpiękniejszą gumkę na świecie :).
Fajne jest to, że wiele czynności możemy robić przy dzieciach, one wtedy też pomagają i korzystają, uczą się pracy, ale dostają ubranka dla swoich lal, od czasu do czasu 🙂

KPM: Co Was najbardziej zaskoczyło w prowadzeniu własnej firmy?

A i J: Pewnie to, że nasz wstępny biznes plan był zupełnie nierealny, że tak wielu rzeczy nie wiedziałyśmy i że dopiero w trakcie działania można je poznać.. że wielu czynników nie da się przewidzieć i że trzeba się uzbroić w cierpliwość, której i Joasi i mi bardzo brakowało. Że trzeba pracować codziennie, trochę jak w korporacji, pilnować i motywować się do działania! Po prostu działać, cały czas.  I że dobrze, że siebie mamy, bo we dwie jest łatwiej, można się wspierać, jak jedna traci zapał, druga ciągnie do przodu i na odwrót..

KPM:  Co byście poradziły mamom, które chcą załozyć swoje firmy?

A i J: Znajdźcie pomysł w który wierzycie! Jak choć jedna część Waszego ciała mówi, że coś jest nie tak, szukajcie dalej, zmieniajcie, dookreślajcie! Musicie być na 100% pewne, że to to, inaczej ciężko jest wytrwać, jak przeciwności stają się wyraźnie widoczne… Działajcie w tandemach, to wiele ułatwia, nikt nie jest dobry we wszystkim, a z burzy mózgów rodzą się wspaniałe pomysły. I przede wszystkim ruszajcie już dziś! Im wcześniej zaczniecie, tym szybciej odniesiecie sukces! Powodzenia!

twórczynie LalankiAnna Kania (na zdjęciu po lewej)
Współtwórczyni marki Lalanka – polskiej kolekcji ręcznie szytych lal, jednakowych ubrań dla dzieci i lalek, korali, książeczek i dodatków. Z wykształcenia ekonomista, ukończyła Szkołę Główną Handlową w Warszawie, wieloletni dyrektor marketingu w dużej korporacji. Doktorantka ISM w Kolegium Ekonomiczno-Społecznym SGH. Trener z certyfikatami NLP (Practitioner i Master) w Live Małorzaty Bojanowskiej i dr Cristiny Hall ze Stanów Zjednoczonych, specjalisty od Metamodelu NLP i Siły Języka oraz Lucasa Dercsa, twórcy Panoramy Społecznej. Z zamiłowania promuje wartościowe pomysły na rozwój dzieci. Kocha morze, narty i czas spędzany z dziećmi. Prywatnie mama 6-letniego Kubusia i 4-leniej Oli.

Joanna Dziewicka (na zdjęciu po prawej)
Jest absolwentką Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w czasie której poznawała pracę korporacyjną, pracując w dużej, sieciowej agencji reklamowej. Mówi o tym okresie: „Praca fajna, dla dużych korporacji, ale styl życia nie ten.”
Obecnie jest mamą, żoną i  dziewczyną pełna energii i pasji, wciąż poszukującą inspiracji i pomysłów. Jest fanką pięknych wnętrz, dodatków i dekoracji. Sporo czasu spędziła mieszkając za granicą. Patrzenie z takiego dystansu pomogło jej dostrzec w Polsce to, co wartościowe. Nauczyła się doceniać różnice kulturowe i pielęgnować to, co polskie. Dzięki temu żyje z pasją.