Niedoskonała mama – kim jest?

Należę do grona kobiet, dla których rodzina jest na pierwszym miejscu, a macierzyństwo realizacją odwiecznych marzeń. Już gdy sama byłam szkrabem, przejawiałam instynkt opiekuńczy w stosunku do innych dzieci. Gdy na studiach podjęłam pracę au-pair w Irlandii, a dodam, że poszłam na pedagogikę, byłam przeszczęśliwa. Jedyne o czym marzyłam to założyć rodzinę. Gdy już się to udało, moje wyobrażenie o macierzyństwie dość drastycznie zderzyło się z rzeczywistością.

Przekaz medialny nie przygotował mnie na nieustanne uczucie frustracji, związane poniekąd
z siedzeniem w domu, brakiem wyzwań zawodowych i intelektualnych. Nie chciałam podjąć
zatrudnienia na pełen etat w zawodzie, bo nie mogłabym oddać się wychowaniu dzieci, z drugiej
strony miałam potrzebę zrobienia czegoś. Tak powstał Klub Mam na Muranowie, w którym raz w tygodniu prowadziłam zajęcia dla dzieci przed- przedszkolnych. Napisałyśmy nawet wniosek o grant z drugą mamą, która wyszła z inicjatywą tego pomysłu. Niestety odpadł z powodów formalnych, a ja potrzebowałam zajęcia zarobkowego. Szukałam więc dalej.

Drugą moją pasją poza dziećmi, zawsze było pisanie. Wierszy, tekstów piosenek dla dzieci, i o
miłości, w zależności od etapu życia oraz typowej dla niego weny. Poezja leczyła mnie ze złamanego serca, a wkrótce założony blog o nazwie niedoskonalamama.blog.pl pomagał dać ujście typowym, matczynym frustracjom. Starałam się przebić jako dziennikarka na portalach parentingowych i o ile chętnych do publikacji nie brakowało, nikt nie oferował zapłaty. Pisałam mimo wszystko, a pomysł gdzieś tam w środku kiełkował i dojrzewał. W międzyczasie odpowiedziałam na ogłoszenie o pracę copywriterki na portalu www.mamopracuj.pl i to był strzał w 10!

Praca z domu, w wybranych godzinach, nawet liczbę tekstów, które uda się napisać mogę
dostosować do możliwości. Im więcej, tym większa wypłata. Choć byłam już trochę bliżej swoich
ambicji, jednak nie do końca to było to. I nagle z dnia na dzień, jedna z mam na blogu podrzuciła mi pomysł- zrób portal! Oczywiście wtedy nastąpił ciąg pesymistycznych myśli, że sobie nie poradzę, że jak, po co i dlaczego. Pomogły inne mamy, które podobnie jak ja szukały w życiu dodatkowych inspiracji. Choć zmieniają się osoby piszące, jedne startują z własnymi pomysłami zaistnienia w Sieci, inne robią to z pasji, bo tak jak ja chcą od życia czegoś więcej, niż codzienna rutyna, rdzeń jest jeden – Niedoskonała Mama.

Portal www.niedoskonalamama.pl powstał, by pokazać macierzyństwo nie tylko przez pryzmat jego blasków, ale cieni, które w przekazie medialnym zostają przemilczane.

Prezentujemy historie mam, które nie wpisują się w konwencję tradycyjnego modelu rodziny, a więc przedsiębiorczych singielek, rodzin patchworkowych, które dumne są z tego, jak wygląda ich życie.
Przełamujemy stereotypy, między innymi ten, że nie da się pogodzić roli mamy z samorealizacją
zawodową. Na portalu nie zabraknie męskiego akcentu, który zrównoważy nieposkromione i
wyzwolone mamuśki- samiec alfa opowie o swoich podróżach w najdalsze zakątki świata, by
niedoskonała mama miała okazję odpocząć od odwiecznego tematu zupek, kupek i upudrowanych pupek.

Doskonale wiemy, że macierzyństwo nie kończy się na niemowlakach, przedszkolakach i szkolniakach, dlatego odrębną rubrykę poświęcamy dorastającym niedoskonałym. Staramy się być eko, ale nie załamujemy rąk, gdy czasem nam nie wyjdzie.

Choć jesteśmy w Sieci dopiero od miesiąca, otrzymuję sporo pozytywnych maili, gratulacji od osób widzących potencjał w tym skromnym portalu, stworzonym na darmowym szablonie wordpressa.

Nie wiem, czy kiedykolwiek zawojuję rynek reklam, by się przebić, trzeba mieć co najmniej 10 tysięcy fanów. Wiem jedno, nie wyobrażam sobie życia bez Niedoskonałej Mamy.

Marta Szyszko