Kobiecy Inkubator Małgosi

Małgosia Bladowska-Wrzodak jest właścicielką firmy Kobiecy Inkubator. Pracuje jako Life&Wellness Coach, stoworzyła internetowy system wsparcia dla kobiet. Jest „akuszerką” kobiecych pasji, świadomego życia, blog projektów i biznesów.

KPM: Jak wpadłaś na pomysł na swoją firmę?

Małgosia: Wszystko zaczęło się od urodzenia pierwszego dziecka. Zaczęłam wtedy zastanawiać się co dalej z moim życiem zawodowym. Macierzyństwo urochomiło we mnie nowe pokłady odwagi i wiary w siebie. Pchając wózek rozmyślałam nad własnym biznesem. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, co i jak, ale czułam że to jest dobry czas na przemyślenia i na zmiany!

KPM:  Jaka była Twoja droga do własnej firmy? 

Małgosia: Dokładnie: to była droga. Poszukałam wsparcia trenerki i coacha i tak zaczęł się mój proces agregowania wszystkich moich umiejętności i talentów. Najpierw poszłam za swoimi zainteresowaniami zwiazanymi z tematyką feministyczna, społeczno -ekonomiczną. Tak powstał blog KasaKobiety.pl strona poświęcona niezależności finansowej kobiet i zarządzaniu budżetem domowym. Stworzyłam darmowy poradnik finansowy dla kobiet i na domknięcie tego etapu wydałam swoją pierwszą książkę, poradnik Jak być kobietą zadbaną finansowo. Natomiast w czasach „przed macierzyńśtwem”, pracowałam jako Market Manager w wydawnictwie informatycznym. Koordynowałam pracą zespołu wydającego magazyny o tematyce informatyczno-biznesowej. Dzięki temu doświadczeniu oraz innym, typowo sprzedażowym zajęciom w czasie studiów, czułam że dam sobie radę w wymyślaniu i prowadzeniu własnego projektu, pozyskiwaniu klientów itd.

KPM: Jak wyglądały początki Twojej działalności?

Małgosia: Do swojego projektu namówiłam swoją znajomą trenerkę. Ja miałam zająć się uruchomieniem biznesu od strony internetowej, technicznej i promocyjnej. Niestety, szybko okazało się, że nie udaje nam się współpracować ze sobą zgodnie i twórczo. Wobec tego zostałam sama, ze świeżo zarejestrowaną firmę. Bez umiejętności trenerskich czy coachingowych nie byłam w stanie dalej poprowadzić wypracowanej już grupy klientek. Ta pozornie trudna sytuacja okazała się dla mnie bramą do wkroczenia na ścieżkę profesjonalistki. W związku z tym, że od zawsze bardziej ceniłam w sobie umiejętność słuchania drugiej osoby niż mówienia – postawiłam właśnie na Life Coaching. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę i szybko zaczęłam praktykować jako Life&Wellness Coach. Do tego doszły zajęcia w Nowej Szkole Oddechu i teraz jestem w trakcie zdobywania dyplomu Coacha Oddechu. W międzyczasie wzięłam udział w wielu wartościowych warsztatach rozwojowych w Polsce i za granicą. Przeszłam, i cały czas przechodzę, osobista transformację życia świadomego, w harmonii ze sobą i otoczeniem. Cały czas dużo inwestuje w swój rozwój, jestem zafascynowana pracą z ciałem – w tańcu, w ruchu, z głosem. Wszystko to służy mojemu osobistemu rozwojowi a także przekazuję te jakości dalej – swoim bliskim i swoim klientkom.

KPM:  Jak udaje Ci się łączyć prowadzenie firmy i bycie mamą?

Małgosia: Udaje mi się to raz lepiej raz gorzej. Na szczęście nigdy nie wierzyłam w mit Matki Polki. Powtarzam raczej sobie: wystarczy być wystarczająco dobra matką. Faktem jest, że wybrałam trudniejszą drogę, bo najczęściej pracuję w domu, albo sporadycznie dojeżdżam do klientek. Od początku bardzo ważne było dla mnie towarzyszenie moim dzieciom w pokonywaniu ich kolejnych etapów rozwoju. Mam tego świadomość, że w tych pierwszych latach moja obecność jest dla nich szczególnie ważna. Praca w domu uczy odwagi i konsekwencji w swojej indywidualnej drodze (bo pojawiają się krytycy – etatowi ‚normalsi’), błyskawicznie trzeba nauczyć się dobrej organizacji pracy i umiejętności dbania o siebie. To nie zwykle ważne, żeby przy tym rytmie życia zadbać o siebie, o swoje potrzeby towarzyskie itd. Teraz jest mi dużo łatwiej, bo starsze dziecko chodzi do przedszkola a młodszym zajmuje się przez kilka godzin niania.

KPM: Z czego jesteś najbardziej dumna?

Przede wszystkim jestem dumna z konsekwencji z jaką łącze swoje wieloletnie zainteresowanie społeczną sytuacją kobiet oraz tym, że zdecydowałam się na profesjonalną drogę indywidualnego wsparcia- jako coach, a za rok jako dodatkowo trenerka (by móc poprowadzić niewielkie grupy warsztatowe). A co równie ważne, cieszę się, że znalazłam takie formy pracy, by móc być blisko dzieci. To one są moimi najlepszymi nauczycielami – bycia.

KPM: Co Cię najbardziej zaskoczyło w prowadzeniu własnej firmy?

Małgosia:  Zaskoczyło mnie to, że wcale nie trzeba pracować więcej niż na etacie z dojazdami. Na własnej działalności trzeba skupiać się na jakości pracy i efektach, a nie na ilości przesiedzianych godzin. Warto jednak mieć przy sobie grupę wsparcia – przyjaciół, znajomych – profesjonalistów, którzy będą służyć radą i konkretnym wsparciem.

KPM: Co byś poradziła mamom, które chcą założyć swoją firmę?

Małgosia: Nie czekajcie wiecznie! Pomysł na biznes sam nie przyjdzie! Zapewnijcie sobie wsparcie coacha, zbierzcie zasoby, zdignozujcie swoje pasje, bo… jeżeli własna firma, to tylko firma z pasją. Nie warto rozmeniać się na drobne i iść na zgniłe kompromisy. Z pasji jest moc i siła do działania. Róbcie co kochacie i zarabiajcie na tym pieniądze – to jest moja osobista misja wspierania w tym życzeniu wszystkich kobiet w Polsce i poza jej granicami.

 

IMG_3740Małgorzata Bladowska-Wrzodak: Najpierw twórczyni blog-projektu KobiecyInkubator.pl, a teraz właścicielka firmy o tej samej nazwie z odrębną stroną e-szkoleniową. Wspiera inne kobiety w budzeniu ich pasji, toworzeniu ich własnych blogów projektowych (zapewnia wsparcia techniczne, wiedzę marketingową i coaching). Żywy dowód na to, że można żyć z pasją i z pasji. Autorka poradników m.in. „Jak być kobietą zadbaną finansowo?” Life&Wellness Coach – indywidualne sesje -Warszawa i okolice, również przez SKYPE. Więcej o coachingu i referencje na osobistym blogu: http://mbladowska.pl/